Poezja "Dla Nas"

 

 


***

jak to?

nie wolno mi było

na jawie śnić?

i wołać?

przez sen na jawie?

to co że pragnęłam

(pierwszy raz na świecie)

wszystkiego mocno tak

jak dotąd i więcej

już nigdy ja?

tupiąc i drąc się wprawdzie

i płacząc

raz – z radości

dwa – z rozpaczy

za to w pełni

siebie narodzonej

rodzić się nie wolno

czy co?

od dziecka

w istocie

igrałam z imieniem śmierci

to mi drzwi

zatrzasnąć chciałeś?

u progu ? Nowego Imienia?

jak to?

bo to sen tylko –

gniewnie mówisz

- zgoda

ale mi go zostaw!

on należy do mojej jawy

pełnej światła

i żaru

które nazywam

życiem

Małgorzata Misiewicz

 

 

 

 

 

 

***

noc, ciemność, mocne serca bicie

i nagłe uderzenie, może śmierć nadchodzi

lecz nie w łóżku ten koniec jeżeli być musi

więc zanurzam się w korytarza mrok

gdzie samotna postać w białym kitlu stoi

przed drzwiami zamkniętymi na głucho

podchodzę doń z nadzieją i o pomoc proszę

i czekam na reakcję która nie nadchodzi

ponad moją głową obojętność krąży

stoję, patrzę, przypomnieć się staram

kim jestem i co tutaj robię

wtem błysk zrozumienia przynosi odpowiedź

jestem nikim w miejscu co się zwie Kobierzyn

 

Dorota Udziela

 

 

 

 

***

słyszę głosy

rozmawiam z cieniami

pleciemy trzy po trzy o nieśmiertelności

ja tu a one tam

gdy będę tam

splotę trzy po trzy ze słyszącymi tu

tam pełno jest wspomnień

podobno czynią konkursy

z niebiańskich nudów

i wszyscy cierpią na bezsenność

 

Staszek Grabarz

 

 

 

 

 

"Wędrówka"

 

Więc najpierw cień biorę do plecaka

potem parę książek o aniołach i demonach

na koniec trochę syropu z myśli

Będę szedł koło snu

w którego torbie podróżnej zamieszkała burza

gdy otworzę torbę

wylecą na zewnątrz małe światła

Będę szedł koło ciemności

w walizce w której zamieszkała śmierć

na walizce namalowany jest obraz

a na nim staruszka

Wsłuchiwać się będę w muzykę kamieni

Żaden z nich nie jest doskonały

W moich rękach gościć będzie biały pył

tak oszukiwać będę kolejne pokoje nocy

Kałuże rozpłyną się w mleku światła

instrumenty będą odrzucone

na balkonach tylko starsi państwo siedzą

i przez lornetki patrzą

na uliczny potop

Weź mnie ze sobą

Błękitny karle

poprowadź do bramy, za którą jest złoto

to kolejna nadzieja

ukryta w jeszcze jednej starannie przystrzyżonej trawie

 

Michał Piętniewicz

 

 

 

 

 

"Wiara"

 

Wiara – sen uroczy – krótki

Leczy serca zakochanych

Przynosi ulgę…

Nie zostawia nas samych!

Rozmowa o snach.

Radość na końcu świata

Człowiek poznaje człowieka

Miłość warkocze splata

Przypłynęła łódź…

Piękna nadziei.

Patrzę w oczy zatroskanych

Noc się w dzień zamieni

 

Janusz Grabias

 

 

 

 

 

"w ww www"

 

Jestem przeciętny

Na krzywej Gaussa

Mieszczę się na szczycie

Nie jestem sam

A zresztą jestem wariat

W granicach błędu

A może

Obłędu

Piszę wiersze

Liczę na dziurach

W zeszycie

Na tablicy

Tworzę matematykę

W równowadze Nasha

W grze o autorytet

Szukam dobra

W ww www gogle.pl

Pomocy:

Życie

Second Life

Czy istnieje naprawdę?

W Realu?

W granicy istnienia

W Fizyce

Teorii

Czystej logice

Tautologii

Spojrzę za okno

Widzę

Cuda Natury

W pokorze

Rozwijam zbiór pusty

W dziury

Żyję

Łukasz  Surzycki

 

 

 

 

 

"Pomyślunek"

 

człowiek to takie zwierzę

które myśli i nawet

z namysłem, w dobrej wierze

wymyślił także alfabet

 

Marek Zmarz

 

 

 

 

 

"Wierszyk terapeutyczny"

 

(dla Pani Eli)

 

Nie musi być Pani najlepsza

Gustować w wielkich wieszczach

Być pierwsza w rzucie dyskiem

Czy zjeść rozumy wszystkie

Mieć metakomentarze

Na każdy bieg wydarzeń

Trenować kwiat lotosu

i na wszystko mieć sposób

Bo Pani jest w sam raz

By leczyć serca uraz

 

Katarzyna Rak

 

 

 

***

Wypędzona

ze świata zwykłych ludzi

Osaczona     

własnymi marzeniami

Żyję

jak we śnie koszmarnym

I tak pragnę się zbudzić

I tak pragnę coś ocalić:

Panie, przymnóż mi wiary!


Jolanta Janik plus wiersze w PDF

 

 

 

 

 

"Moje życie"

 

A w moim życiu niechaj kwitnie słońce

kwiaty wirują i dzień nie płacze

I dzieci szukają niezapominajki

co kolorem niebieskim do oczu zagląda

Piękna Julia niech splata warkocz

jak łany zbóż złocisty

Rzeki przenoszą życiodajne strumienie

Rześki poranek zagląda do okna

i wieczór zmęczony kładzie się do snu

Tak jak ja- życie moje

Rodzę się i umieram co dnia

 

Krystyna Ptak

 

 

 

***

Nie wiem

Wyrzucić Cię? Podeptać? Zniszczyć i przekląć?

Czy lepiej zostawić i kochać?

Bo trudno powiedzieć sercu – dość!

Gdy ono wściekle woła – tak!!!

I szkoda pogrzebać marzenia –

Fantastyczny świat, najpiękniejsze życie.

Wolę więc, żebyś został.

 

Elżbieta plus wiersze w PDF

 

 

 

 

 

"Modlitwa"

 

Przenajświętszy Boże Ojcze,

Który opiekujesz się nami

jak matka i ojciec opiekują się swym dzieckiem

spraw, aby moja spowiedź działała na mnie kojąco.

 

Spraw, żebym wiele dobrego mogła zrobić w życiu,

aby w mojej duszy i ciele była harmonia.

Żebym mogła cieszyć się z każdego dobrego uczynku,

bym się nie denerwowała niepotrzebnie.

Bym chwaliła Twoją Boskość

przez Chrystusa, Ducha św. Pocieszyciela,

przez Matkę Boską i Józefa świętego.

przez Apostołów i Wszystkich Świętych i Święte Pańskie.

 

Niechaj moja praca umysłowa i fizyczna

pozwoli mi kochać tych,

którzy należą do mojej Rodziny naturalnej i przybranej.

Również modlę się za Kolegów i Koleżanki

cierpiących na choroby psychosomatyczne.

 

Kocham Cię Wiekuisty Boże!

 

Eulalia Wojtal

 

 

 

 

 

"Kościółek w Beskidzie"

 

Wonią ciszy, kadzideł i drewna

mroczna kruchta zaprasza pielgrzyma

szpaler ławek garbatych pod chórem,

gdzie nadzieją się krzepił ktoś stary

wsparłszy głowę na dłoniach sękatych,

które z pracy składały ofiary;

w złotych ramach spłakana Madonna –

dla niej czas się naprawdę zatrzymał.

Anioł z mieczem i święty Franciszek

siedli razem na stopniach ołtarza,

by choć trochę odpocząć od drwiny

dzisiaj znowu zaznanej od ludzi

i strudzeni zasnęli głęboko – może jutro

ksiądz proboszcz ich zbudzi,

gdy w zakrystii przed sumą niedzielną

będzie głośno homilię powtarzał.

Smuga światła spływając jak uśmiech

z wysokości okiennych przeźroczy

zawadziła w kamiennej chrzcielnicy

polne maki – więc barwą zagrały.

Nasiąkają mądrością psałterzy grube

belki dębowej powały,

ponad tęczą misternie rzeźbioną -

odkupiciel się z krzyżem zjednoczył.

Zachęcony po zgiełku ulicy wonią

drewna, kadzideł i ciszy   

wstąp na chwilę samotny wędrowcze –

może w sercu głos… Boga usłyszysz?

 

Mikołaj Golenia

 

 

 

 

"Jej serce"

 

Błądziłem pożądliwym wzrokiem po Jej sylwetce, wyrzeźbionej z alabastru

 Jej oczy zatopione w myślach

 Jej dłonie  na mojej dłoni

 Jej serce, bije już dla Niego

 Nie, nie zapomnę jego szalonego bicia

 Gdy opuszczaliśmy razem szczyt

 A wokół opadała mgła zaczarowanego świata

 Kocham Cię i pożądam

 Jej serce, bije już dla Innego

 Jak długo moje pozostanie puste i pożądliwe

 Za Kim ?

 Za Nią

 Moje myśli cofają się, Jej uciekają w zaczarowany świat

 Kocham Cię i nie zapomnę

 Następną figurę wyrzeźbię z piaskowca

 

Piotr